Pogoda w tym roku wyjątkowo dopisała - kalosze i kurtki przeciwdeszczowe zakładaliśmy raptem trzy razy..i to nie na długo, bo słońce zaraz wychodziło zza chmur
![]() |
Domki, w których mieszkaliśmy znajdowały się w bezpośrednim sąsiedztwie torów kolejowych. Ku radości Antosia oczywiście. Antoś z zapałem biegł, by zobaczyć KAŻDY przejeżdżający pociąg po czym informował wszystkich jaki skład i jaka lokomotywa właśnie przejechała :). Jeśli chodzi o teorię - ma wszystkie nazwy w małym paluszku.
W słoneczne dni szalał na plaży. Z początku tylko po piasku, ale w miarę upływu czasu przekonał się jak wielką frajdą jest uciekanie przed falami.
"Mamo, czy mamy ze sobą jakieś przekąski??"
Huśtawka z widokiem na tory kolejowe - czego chcieć więcej...
Muszelki..te malutkie i te duże (hihi)
Samochody, helikoptery, autobusy i wszelkie inne bujawki to coś, przed czym dwuletniemu chłopcu trudno się oprzeć..a w nadmorskich miejscowościach ciężko się na nie nie natknąć.
Pierwsze kroki na łodzi, jeszcze na sucho...w dosłownym tego słowa znaczeniu
Rowerek - trzecia w kolejności pasja Antosia...jeździ tak szybko, że trudno Go dogonić.
(...)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz